SINK …

… pewnie pomyślicie, że oszalałam; osobny wpis na blogu o takiej tematyce! … ale każdy ma jakieś skrzywienia, prawda? … ja na przykład od dawna chorowałam na ceramiczny, dwukomorowy zlew … marzyłam o nim i wiedziałam, że gdy tylko nadarzy się okazja – będę go mieć! jak się jednak okazało – aby go zainstalować w miejsce poprzedniego zlewu – kuchnia wymagała sporej przeróbki, łącznie  z ingerencją w nasz drewniany blat i mój Tom kiwał tylko z politowaniem głową, że tyle zachodu o nic!

… teraz sam przyznaje, że kuchnia zyskała nowy klimat …

… tyle słowem wstępu, a teraz – wybaczcie – poniżej moja ODA DO ZLEWU 🙂

DSC_8001

DSC_8048 DSC_8056

DSC_8083

DSC_8065 DSC_8074

DSC_8067

DSC_8003 DSC_8085

4 komentarze

  1. … ja tam rozumiem takie szaleństwo, a nawet podzielam, sama mam wersję jednokomorową i nie zamieniłabym na inną:) … tylko tak pięknej ODY nie zdołałabym zrobić:)*** ujęcia oddające klimat Twej kuchni!
    ściskam:)*

  2. „Każdy ma jakiegoś bzika…” 🙂 Doskonale to rozumiem, bo i ja mam swoje małe marzenia. A ten zlew idealnie wkomponował się w Twoje wnętrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *